Szczęście i rozterki!!

Dziś jest bardzo fajny dzień. Nie dlatego,że czwartek. Nie dlatego,że wakacje. Ale dlatego,że już od siedmiu miesięcy znam się z pewną osobą.Ktoś powie:no dobra ale dlaczego teraz o tym mówisz,a nie miesiąc temu. Tak miesiąc temu było pół roku,ale wydaje mi się to oklepane. A siódemka jest przecież uważana za szczęśliwą liczbę. Jest to bardzo miłe,że po tak długim czasie ta osoba jest ciągle przy mnie.Już kiedyś wspominałam o tej osobie. Przy okazji przyjaźni. I tak w ramach przypomnienia. Chodziło o przyjaciela który wrócił. Tak chodzi tu o mężczyznę. Może nasz kontakt nie jest jakiś super. Nie piszemy godzinami,nie żalimy się sobie cały czas. Ale wiem,że on jest nie daleko. Ale teraz z tego powodu postanowiłam sobie trochę pomyśleć. Przemyśleć co,jak i dlaczego. I doszłam do wniosku,że lubię go coraz bardziej. Nie wiem czy jest w tym coś złego.Ale dość długo wzbraniałam się przed jakimikolwiek uczuciami. Nie chciałam się w nic angażować z nikim.Lecz czuję,że jednak nie do końca mi się to udało. Bo jest coś co sprawia,że czuję się jakoś inaczej. Lecz nie wiem czy dobrze zaczynam lokować uczucia. To,że się z kimś przyjaźnię nie musi oznaczać niczego innego. Kiedyś słyszałam,że przyjaźń damsko-męska nie może długo trwać.I chyba zaczynam rozumieć te słowa. Ale nie do końca rozumiem swoje zachowanie. Jest to trochę dziwne. Teraz chyba pozostaje tylko zadać sobie jedno pytanie:czy to powinno wyjść na jaw. Bo przecież to może zakończyć wszystko. Ale może też zacząć coś nowego. Jest to bardzo trudne. Do tej pory myślałam,że taki problem istnieje tylko w innym kontekście.Że to facet zakochuje się w swojej przyjaciółce.Ale jak widać może być inaczej.Powiem wam,że napisanie słowa ,,zakochanie” dużo mnie kosztuje. Bo nie wiem czy to już można tak nazwać. Gdy cofam się myślami wstecz,widzę,że kiedyś nie miałam problemu w określaniu uczuć.Albo kogoś kochałam albo nie. A teraz nie wiem,nie potrafię tego nazwać w prosty sposób. Jest to coś co wymaga głębszego zastanowienia,przemyślenia,przeanalizowania. Nie wiem jak skończy się ta historia. I czy w ogóle się ona skończy. Może uda mi się dojść do jakiegoś wniosku i po prostu dalej będziemy przyjaciółmi. Ale niestety może stać się również tak,że po tak długim czasie staniemy się znów obcymi ludźmi. Kto to wie. Chyba nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Będę musiała włożyć w to dużo racjonalnego myślenia. Bo ostatnią rzeczą na której mi zależy to ponowny dół.A jak wiecie u mnie to różnie bywa. I proszę was nie oceniajcie mnie.Wiem,że niedawno pisałam o miłości przez którą cierpiałam,ale tamten temat to jest sprawa zamknięta.Za dużo mnie to kosztowało.Może było tak,że swojego przyjaciela zawsze darzyłam jakimś uczuciem,ale przez tamtą sprawę nie potrafiłam tego dostrzec. No zobaczymy co z tego wyjdzie. Życie mi szczęścia i siły na przemyślenia.

Jeden komentarz do “Szczęście i rozterki!!

Odpowiedz na „ciagleniezadowolonaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>